W 1991 r. Kazimierz Kapera był wiceministrem zdrowia w rządzie Jana Krzysztofa Bieleckiego. Publicznie nazwał homoseksualistów "zboczeńcami roznoszącymi AIDS".
Na drugi dzień już nie pracował w ministerstwie.
Czy wyobrażacie sobie coś podobnego dzisiaj? Ministrowie, posłowie, pewien prezes, przedstawiciele władz samorządowych, działacze, sportowcy i pospolici krzykacze, którzy zdobyli rozgłos - wszyscy oni powszechnie mówią o "zboczeńcach", "dewiantach", "zarazie". Bronią prawa do dyskryminacji, znieważają i nawołują do nienawiści.
I nie tylko nie tracą poparcia, ale wielu im przyklaskuje.
Wydaje się, że żyjemy w kraju, który nagle pozostawił ideały przyświecające tym, którzy budowali demokrację. Otwartość, równość, tolerancja, wolność - użyj tych słów, a staniesz się "lewakiem" i "wrogiem ojczyzny". Liczy się równy krok i przytakiwanie silniejszemu.
Polska z perspektywy Norwegii staje się państwem podobnym do Białorusi czy Rosji, miejscem gdzie upada demokracja i w którym nagminnie łamie się prawa człowieka.
Źródło: Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych


0 Komentarze