"Chiny zwiększają ograniczenia w produkcji, sprzedaży i używaniu plastiku" - zapowiada Reuters, cytując chińskie władze. Co się zmieni? Dużo!
- Pod koniec tego roku plastikowe reklamówki będą zakazne w największych miastach, a od 2022 r. - we wszystkich miastach i miasteczkach. Wyjątkiem będą markety sprzedające świeże produkty, gdzie zakaz wejdzie od 2025 r.
- Do końca 2020 r. w restauracjach zostaną zakazane jednorazowe słomki. A pięć lat później zużycie jednorazowych plastikowych produktów ma zmaleć w lokalach o 30 proc.
- Ograniczenia w produkcji i sprzedaży plastikowych produktów będą też wprowadzone w niektórych regionach - ale jeszce nie wiadomo których.
- Plastik bedzie również stopniowo wycofywany z jedzenia na wynos i paczek kurierskich.
![]() |
| www.reuters.com |
Chińczycy w przeliczeniu na mieszkańca wcale nie produkują mnóstwo plastikowych śmieci. O wiele gorsi chociażby Niemcy, Amerykanie, Brytyjczycy czy Hiszpanie.
Jak tłumaczą mądrzejsi ode mnie, problemem jest jednak to, co z plastikowymi śmieciami się dzieje. A w Chinach dzieje się bardzo źle. Powody? To m.in. brak odpowiedniego systemu zarządzania odpadami i duże skupiska ludzi przy wybrzeżu (co zwiększa ryzyko, że plastik skończy w oceanie). W połączenia z ogromną liczbą ludzi to właśnie Chiny uchodzą więc za kraj, który plastikiem truje najbardziej.
Dlatego bardzo ważne jest, by Chiny zmniejszały ilość produkowanego plastiku. Oraz by lepiej z nim sobie radziły. To pomoże światu o wiele bardziej niż zakaz plastikowch słomek, które odpowiadają za... 0,03% plastiku zanieczyszczającego oceany. Ale to już temat na zupełnie inną historię...
Autor:
Szymon Bujalski
https://www.facebook.com/SzymonBujalskiDziennikarz/
Źródło:
www.reuters.com


0 Komentarze